Uwielbiam moment rozpakowywania nowego sprzętu, nawet jeśli „nowy" oznacza „nowy dla mnie". Używany flagowiec za pół ceny, telefon po starszym bracie, prezent od kogoś bliskiego, urządzenie od pracodawcy. Wszystkie te okazje mają jedną wspólną cechę: nie wiesz do końca, co działo się z nimi wcześniej.
A to sprawia, że warto potraktować pierwsze pół godziny jak mały audyt. Poniżej lista, którą stosuję przy każdym przejętym telefonie.
Największy błąd to włożenie swojej karty SIM i wpisanie hasła do Google lub Apple ID w pierwszej minucie. Najpierw sprawdź, w czyich rękach jest urządzenie.
Na iPhonie przejdź do Ustawień i sprawdź, czy nie ma zalogowanego konta poprzedniego właściciela oraz blokady aktywacji. Zajrzyj do Ogólne → VPN i zarządzanie urządzeniem. Nie powinno być tam żadnych profili, których nie rozpoznajesz. Profil zarządzający oznacza, że ktoś inny może kontrolować część ustawień.
Na Androidzie sprawdź w ustawieniach zabezpieczeń, czy nie ma zarejestrowanego administratora urządzenia ani konta zarządzanego przez organizację. Zajrzyj do listy kont. Nie powinno być tam konta, którego nie założyłeś.
Rozsądnie jest wykonać reset do ustawień fabrycznych i skonfigurować telefon jako nowy. Nie przywracaj gotowej kopii zapasowej zrobionej na innym urządzeniu bez pewności, skąd pochodzi, bo razem z danymi możesz przywrócić niechciane aplikacje. Aplikacje instaluj ze sklepu od nowa.
Wyjątek: jeśli podejrzewasz, że telefon był wykorzystywany do śledzenia kogoś lub kogoś kontrolowano przy jego użyciu, najpierw zrób zrzuty ekranu i zabezpiecz ślady. Reset kasuje materiał, który mógłby być ważny.
Po konfiguracji przejrzyj uprawnienia. Dla wygody przygotowałem listę pytań, które zadaje się przy podejrzeniach: które aplikacje mogą czytać ekran, kto ma dostęp do SMS-ów, kto korzysta z lokalizacji w tle, czy w ustawieniach dostępności są nieznane usługi. Szczegółowy opis, jak rozpoznać aplikację śledzącą po uprawnieniach dostępności i administratora, przyda się, jeśli telefon zachowuje się nietypowo.
Zanim zaczniesz korzystać z numeru, zrób szybki test przekierowań. Zadbaj też o zabezpieczenie karty: PIN do SIM i dodatkowy kod u operatora. To dobry moment, żeby przejrzeć zabezpieczenia numeru.
Szczególny przypadek to urządzenie, które po kimś odziedziczył młodszy domownik. Poprzedni użytkownik mógł zostawić zainstalowaną aplikację „rodzicielską", a ta, zależnie od konfiguracji, nadal może przesyłać dane. Czym różni się legalna kontrola od szpiegowania i na co uważać przy przekazywaniu telefonu dziecku, wyjaśnia tekst o tym, kiedy kontrola rodzicielska przechodzi w szpiegowanie.
Sprzęt od pracodawcy bywa zarządzany centralnie, co jest normalne i jawne. Kluczowe jest rozdzielenie: nie używaj służbowego telefonu do prywatnych kont, a prywatnego do służbowych, jeśli polityka firmy tego nie przewiduje. Zapytaj, co firma może zobaczyć, i nie zakładaj, że to „tylko aplikacja pocztowa".